Lekcja 4
Underground Resistance: techno jako ruch oporu
Detroit, druga fala
Pierwsza fala techno z Detroit, czyli Belleville Three, pokazała, że z automatów perkusyjnych można zrobić muzykę przyszłości. Na przełomie lat 80. i 90. przyszła druga fala, ostrzejsza i bardziej polityczna. Jej sercem był kolektyw Underground Resistance, w skrócie UR.
Kto stał za UR
Założycielami byli „Mad” Mike Banks i Jeff Mills, a wkrótce dołączył Robert Hood. Muzycy występowali anonimowo, w chustach i kominiarkach. Nie chodziło o modę. Chcieli, żeby liczyła się muzyka i przekaz, a nie twarze i gwiazdorstwo.
Walka z „programistami”
UR opisywał świat językiem wojny. Wrogiem byli „programiści”, czyli korporacyjne media i przemysł muzyczny, które według nich programują ludzi na bezmyślną konsumpcję. Odpowiedzią miała być muzyka wydawana niezależnie, poza dużymi wytwórniami, i przekaz o solidarności oraz sile czarnej społeczności Detroit. Banks zbudował wokół tego dystrybucję Submerge, która do dziś wspiera lokalnych artystów.
Dwa oblicza dźwięku
Część nagrań UR to twarde, przesterowane ciosy, jak „Sonic Destroyer” wydany jako X-101. To utwór z pierwszego wydawnictwa berlińskiej wytwórni Tresor, o której będzie kolejna lekcja. Druga strona to melodyjny, jazzowy futuryzm projektu Mike'a Banksa Galaxy 2 Galaxy, na przykład „Hi-Tech Jazz”, w którym syntezatory brzmią jak żywa orkiestra.
Co było dalej
Jeff Mills wkrótce poszedł własną drogą. Założył wytwórnię Axis i stał się jednym z najsłynniejszych DJ-ów świata, znanym z błyskawicznego miksowania trzech gramofonów naraz i grania na 909. Jego „The Bells” to jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów techno w historii. Robert Hood rozwinął styl, który nazwano minimal techno, i o nim też będzie osobna lekcja.
Dziedzictwo
UR pokazał, że techno może mieć poglądy. Anonimowość, niezależność i nieufność wobec przemysłu to wartości, które do dziś wracają w podziemnych kolektywach na całym świecie.
Posłuchaj
Quiz
Kim byli założyciele Underground Resistance?
Pokaż odpowiedź
„Mad” Mike Banks i Jeff Mills. Wkrótce dołączył do nich Robert Hood.